W Elblągu rozpoczęło się „tournee” Lecha Kaczyńskiego po polskich miastach w ramach obchodów 90. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę. Prezydent nawiązywał do dużej wagi obchodów i historii, jednocześnie zaznaczył jednak, że trasa nie jest częścią kampanii wyborczej.

źródło: http://olsztyn.naszemiasto.pl/ zdjecie/904349_40_1.html
- Żadna kampania nie trwa dwa lata - skwitował Lech Kaczyński. - Gdyby tak było, politycy musieliby się zajmować tylko wyborami. Obchodzimy rocznicę niepodległości. Chciałbym przekonać obywateli, że naród i jego historia są ogromną siłą. Dlatego te obchody są takie uroczyste. To moje przesłanie, które wygłaszam po raz pierwszy tu, w Elblągu – czytamy w Dzienniku Bałtyckim.
Według Kaczyńskiego, wybór Elbląga do prezydenckiego „tournee” nie był przypadkowy, ponieważ Prezydent jest związany z tym miastem od 1973 roku.
Głównym tematem o charakterze lokalnym było poparcie dla przekopania Mierzei Wiślanej. Prezydent poparł zarówno kanał, jak i rozwój elbląskiego portu, który zależy właśnie od przekopania mierzei. Mimo to, lokalne tematy ustąpiły miejsca sytuacji w kraju i na świecie. Dziennikarze byli zainteresowani przede wszystkim kryzysem w USA.
- Kryzys w Ameryce z dnia na dzień jest coraz większy i niestety, nie ominie też Europy - komentował prezydent. - Prędzej czy później dotrze do nas. To niepokojące, że Amerykanie odrzucili plan Paulsona (plan ratowania banków). Wierzę jednak, że USA podejmie działania, które ograniczą skutki kryzysu.
Kolejnym ważnym tematem było wprowadzenie w Polsce euro. Prezydent stwierdził, że do 2011 roku jest to nierealne, a sama operacja spowoduje zubożenie społeczeństwa. Dodał także, że wszystko powinno poprzedzić referendum, w którym to obywatele wypowiedzą się na temat całej sytuacji.
Lech Kaczyński nie uniknął pytania o powód swojej nieobecności na urodzinach Lecha Wałęsy. W odpowiedzi stwierdził, że on i jego brat (Jarosław Kaczyński) mają prawo do poczucia osobistej godności, a Lech Wałęsa wielokrotnie w grubiański sposób je naruszał.
Spotkanie, które odbyło się w Teatrze im. Aleksandra Sewruka podzieliło mieszkańców Elbląga. Część z nich uważa, że przyjazd głowy państwa to prestiż dla miasta, natomiast inni stwierdzili, że to część kampanii wyborczej ukrytej pod płaszczem świętowania niepodległości.
Wizyta prezydenta w Elblągu rozpoczęła kilkutygodniową trasę prezydenta po Polsce. Prezydent odwiedzi prawie wszystkie regiony kraju, od Pomorza aż po Śląsk. Dziś prezydent odwiedzi Kielce, natomiast 11 i 12 października Wisłę, Bielsko-Białą oraz Cieszyn. Przed obchodami Dnia Niepodległości w Warszawie zawita do Lublina, Tarnowa, Ostrowca Wielkopolskiego, Krotoszyna, Łodzi oraz Ostrołęki, natomiast po 11 listopada planowany jest wyjazd na Śląsk. Dokładne miejsce nie zostało jeszcze wybrane. Pod uwagę brane są: Góra św. Anny oraz Wrocław.
Źródło: NaszeMiasto.pl